Scott Tiger Tech Blog

Blog technologiczny firmy Scott Tiger S.A.

Archiwum dla Luty, 2012

GUAVA – integrujemy z GWT i MVP4G

Autor: Krzysztof Nielepkowicz o 10. lutego 2012

    W poprzednim poście przedstawiłem sposób na szybkie i efektywne tworzenie aplikacji webowych dzięki tandemowi GWT i MVP4G. Jednak arsenał wspomagający jest o wiele większy. Kolejną rzeczą, którą chętnie by widział developer są generyczne operacje na kolekcjach. Parę miesięcy temu miałem okazję skorzystać z LambdaJ przy okazji poprzedniego projektu, chciałem skorzystać z tej biblioteki dla celów obecnego projektu opartego właśnie na GWT i MVP4G (oraz MyBatis). Niestety, spotkało mnie przykre rozczarowanie – LambaJ korzysta z aop’a i refleksji, co skutecznie uniemożliwia współpracę z GWT – na co również wskazuje  JRE Emulation Reference. Jakakolwiek próba użycia LambdaJ kończyła się wyjątkami. To zachęciło mnie to do zapoznania się z niejako zamiennikiem dla LambdaJ – z bibliotekami Google GUAVA.

Czytaj więcej »

Tags: , , , , , ,
Napisany w Java, WWW | Brak komentarzy »

GLONASS

Autor: Piotr Karpiuk o 8. lutego 2012

Pod koniec 2011 roku pojawił się w pełni sprawny, konkurencyjny wobec GPS otwarty i darmowy system nawigacji satelitarnej: rosyjski GLONASS (Globalnaja Nawigacionnaja Sputnikowaja Sistiema), projektowany początkowo do celów wojskowych (m.in. precyzyjnego naprowadzania na cel głowic nuklearnych). Z każdego miejsca globu zawsze widać nad horyzontem przynajmniej 4 satelity (do ustalenia pozycji niezbędne są 3), dokładność systemu GLONASS wynosi od 6 do 10m (w GPS ok. 8m). Sygnał GPS na niektórych obszarach świata (np. w Europie i Ameryce Północnej) jest uszczegóławiany przez geostacjonarne satelity WAAS i EGNOS, które obliczają błąd sygnału na podstawie danych zbieranych przez sieć naziemnych odbiorników i udostępniają poprawkę. Z uwzględnieniem tych poprawek dokładność sygnału GPS rośnie do 1-2 metrów.

Odbiorniki wspierające GLONASS w praktyce obsługują również GPS i kalkulują pozycję na podstawie danych z obydwu systemów naraz. GLONASS lepiej sobie radzi na dużych szerokościach geograficznych (obszary podbiegunowe). Szacuje się, że przy korzystaniu z samego GPSu, nawigacji nie ma aż na 50% terenów zurbanizowanych („miejskie kaniony”, które odcinają sygnał z satelitów znajdujących się nisko nad horyzontem). Gdy do akcji wkroczy GLONASS, liczba „czarnych dziur” zauważalnie spada. Obecnie Rosjanie pracują nad nowym typem satelity GLONASS-K, który jest tańszy, zwiększa precyzję do 5m, może działać znacznie dłużej i udostępnia dodatkowe usługi, m.in. kanał komunikacji pozwalający na wzywanie pomocy.

Przez lata oczekiwano, że europejski Galileo, a nie GLONASS, będzie konkurencją i uzupełnieniem GPS. Tymczasem z planowanych 30 satelitów tego systemu na orbicie są tylko 2, a pełną konstelację planuje się osiągnąć dopiero pod koniec dekady. Dokładność Galileo ma być jednak znacząco lepsza: 1m na otwartej częstotoliwości i ok. 10cm na częstotliwości płatnej, co może być już użyteczne np. w automatycznym prowadzeniu pojazdów. Również sygnał satelit Galileo ma być na tyle duży, aby dało się z nich korzystać bez problemu w budynkach i tunelach.
Własny system nawigacji satelitarnej COMPASS opracowują też Chińczycy – mają już na orbicie 10 satelitów, a ukończenie budowy systemu, podobnie jak w przypadku Galileo, jest planowane na okolice 2020r.
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, w 2020 roku użytkownicy smartfonów będą mieli do dyspozycji ponad 70 satelitów, a jeśli powstanie chiński Compass – to prawie 100.

Już teraz niektóre smartfony, np. iPhone 4S, Samsung Note i Wave 3, mogą korzystać zarówno z GPS jak i GLONASS, dzięki czemu potrafią znacznie szybciej i skuteczniej ustalić swoją pozycję. Powstały już nowe chipsety, co prawdopodobnie spowoduje wysyp dwusystemowych smartfonów w niedalekiej przyszłości (pełną zgodność z GLONASS w swoich nowych telefonach zapowiedziała Nokia). Rząd rosyjski zagroził, że nałoży 25% cło na urządzenia do nawigacji, które nie będą pozwalały korzystać z GLONASS.

Na podstawie: PC Format 3/2012

Tags: , ,
Napisany w Mobilne | Brak komentarzy »

Gmail

Autor: Piotr Karpiuk o 7. lutego 2012

Gmail to darmowy, webowy klient poczty elektronicznej chwalony za interfejs zorientowany na wyszukiwanie, rozbudowany o funkcje czatu, komunikatora audio-wideo, przeglądarki dokumentów (np. PDF) i zestawu zadań do wykonania. Uruchomiony w 2004 roku, dziś ma już 260 mln użytkowników na całym świecie. Oferuje 7,5GB przestrzeni na dane, przy czym istnieje możliwość płatnego powiększenia konta.

Funkcjonalność serwisu:

  • maile można sortować, kolorować i oznaczać gwiazdką lub innymi symbolami,
  • etykiety (ang. labels) mogą być hierarchiczne, etykietujemy np. przeciągając myszką, można etykiety kojarzyć z kolorem
  • rozbudowany system filtrów pozwala automatycznie nadawać mailom etykietę, usuwać maile, ustawiać znacznik „istotne” lub „przeczytane”, a także jednocześnie etykietować i archiwizować (będzie wygodny dostęp do takich maili poprzez etykiety),
  • można włączyć półautomatyczny system wyboru ważnych konwersacji, który uczy się szeregować maile według ważności,
  • maile można archiwizować (i wyciągać z archiwum), co usunie je ze skrzynki odbiorczej, ale nadal są widoczne w widoku całej poczty oraz dostępne mechanizmom wyszukiwania
  • GMail obsługuje załączniki do 20MB (jeśli przyjdzie do nas list z załącznikiem przekraczającym 20MB, to zostanie usunięty – w otrzymanym emailu nie będzie wzmianki o usuniętym załączniku)
  • w kontaktach możemy przypisać zdjęcie i notatki; kontakty można łączyć w grupy, aby wysyłać maila do wszystkich członków grupy
  • w opcjach warto włączyć obsługę HTTPS, co zapewni bezpieczeństwo naszym danym,
  • ponadto w opcjach można włączyć przekierowywanie poczty na inny adres, skróty klawiaturowe, autoresponder (można tak skonfigurować, aby automatyczna odpowiedź była wysyłana tylko do osób z listy kontaktów), prosty czytnik kanałów RSS,
    Czytaj więcej »

Napisany w Uncategorized, WWW | Brak komentarzy »

ePub & Linux

Autor: Piotr Karpiuk o 6. lutego 2012

Dzisiaj parę słów o e-bookach w popularnym formacie ePub: jak taką książkę utworzyć lub przekonwertować z innego formatu. Plik ePub to tak naprawdę plik ZIP, który możemy rozpakować poleceniem

    unzip nazwa_pliku.epub

i spakować z powrotem za pomocą

    zip -Xr9D nazwa_pliku.epub *

ePub w wersji 3 ma dodatkowo obsługiwać wideo, JavaScript, fonty WOFF, MathML i SVG.

Calibre to program do zarządzania kolekcjami e-booków, ale możemy go użyć do automatycznej lub półautomatycznej (ręcznie wspomaganej wyborem opcji) konwersji plików ODT (LibreOffice) na ePub. Writer2ePub to z kolei rozszerzenie do LibreOffice’a, które pozwala wyeksportować dokument ODT do ePuba, przy czym wynikowy dokument może nie odpowiadać naszym oczekiwaniom (nie jest zachowane ścisłe oddzielenie treści, struktury i widoku – wynik nie jest do końca zgodny ze standardem).
Narzędzie wiersza poleceń dbtoepub konwertuje do ePuba format DocBook, pozwalając przy tym zdefiniować własne reguły CSS i fonty.
Napisany w Haskelu Pandoc jest reklamowany jako „nóż szwajcarski” do konwersji pomiędzy formatami, przy czym ePub jest jednym z tych obsługiwanych.

    pandoc --from latex --to epub --output probe-latex.epub probe-latex.tex

Dla odmiany jeśli szukasz narzędzia do pisania nowych lub edycji istniejących książek bezpośrednio w formacie ePub z wykorzystaniem niemal pełnych możliwości standardu, warto wypróbować edytor WYSIWYG o nazwie Sigil.
Program EpubCheck to narzędzie wiersza poleceń pozwalające sprawdzić zgodność pliku ePub ze standardem.

Żadne z opisanych tu narzędzi nie obsługuje szyfrowania ePub pozwalającego zastosować ograniczenie praw użytkowników (ang. Digital Rights Management, DRM).

Na podstawie: Linux Magazine 11/2011.

Tags: ,
Napisany w DTP | Brak komentarzy »

Prezentacje w HTML5 i CSS3

Autor: Piotr Karpiuk o 3. lutego 2012

PowerPoint ma pewne wady. Nie jest darmowy, wymaga użycia Windows, znudził się już ludziom, a nawet ogranicza prowadzącego prezentację, o czym wspomniał Janek w osobnym poście. Alternatywy takie jak Impress z OpenOffice są jedynie okrojoną imitacją PowerPointa.

Jeśli jesteś webmasterem, być może zastanawiałeś się dlaczego nie stworzyć slajdów po prostu w HTML z wykorzystaniem nowinek takich jak CSS3? Takie slajdy byłyby przenośne, interaktywne, a przy tym mogą być równie piękne jak witryny które tworzysz na co dzień.

I rzeczywiście, pojawiło się kilka bibliotek JavaScriptu czy frameworków, które pozwalają skupić się na zawartości slajdów (zwykły element DIV w którym możesz umieścić cokolwiek zechcesz) przejmując na siebie zadanie przewijania slajdów z wykorzystaniem określonego efektu, sporządzania spisu treści itp.

Niektóre z tych bibliotek robią wrażenie wykorzystując animacje oferowane przez kaskadowe arkusze stylu.
Polecam zwłaszcza impress.js:


Sam ostatnio użyłem mniej efektownego, ale i mniej pracochłonnego w przygotowaniu, deck.js (opisany w Linux Magazine 12/2011), zwrócił moją uwagę CSS 3D Slideshow, ale są też np. Shower, S5, DZSlides, HTML5Slides (produkt Google’a), Fathom.js (plugin jQuery).

Tags: ,
Napisany w WWW | Brak komentarzy »