Scott Tiger Tech Blog

Blog technologiczny firmy Scott Tiger S.A.

Archiwum dla Październik 17th, 2012

Instapaper, Pocket, Readability

Autor: Piotr Karpiuk o 17. października 2012

Typowy sposób użycia opisywanych dziś usług: podczas surfowania w Internecie widzimy interesujący artykuł, ale nie mamy czasu aby go w danej chwili czytać. Na pasku narzędziowym przeglądarki klikamy przycisk, który przekształca treść artykułu (pozbawioną reklam, bocznych pasków i linków nawigacyjnych typowych dla stron WWW) na pięknie sformatowanego e-booka i umieszcza go w chmurze, skąd może zostać w każdej chwili pobrany przez odpowiednią aplikację na urządzeniu mobilnym (iOS, Android, Kindle), aby później móc offline przeczytać artykuł w pociągu, autobusie w drodze do pracy, kolejce do lekarza, czy w łóżku przed snem.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to rozwiązanie niewiele lepsze niż przeglądarkowe zakładki (ang. bookmarks), które ostatnimi czasy dają się łatwo synchronizować pomiędzy komputerami. Niezupełnie. Sytuacje w których mamy czas na czytanie artykułu często podpadają pod wzorzec użycia urządzeń mobilnych: czekamy na przystanku, jedziemy metrem/pociągiem, lecimy samolotem, stoimy w kolejce, leżymy na plaży lub w sypialni. No więc po pierwsze często nie ma wtedy połączenia z Internetem lub jest ono fatalne – możliwość czytania offline staje się wtedy kluczowa. Po drugie, większość witryn internetowych nie dostosowuje swoich treści do urządzeń mobilnych, a ładowanie całej strony wraz z reklamami, paskami bocznymi, flashami itp., powiększanie jej tak aby widać było treść i przewijanie tej treści – to są czynności bardzo niewygodne, zwłaszcza na małym ekranie. Wspomniane usługi rozwiązują oba problemy. Artykuł zaprezentowany jako ebook, z możliwością dopasowania czcionki i tła (tryb nocny!) przywraca szacunek dla treści umieszczanej w Internecie, a już zwłaszcza dla dłuższych tekstów. Instapaper obsługuje takie cieszące oko drobiazgi jak kerning czcionki czy ligatury. W efekcie czytanie nawet na małym ekranie staje się po prostu przyjemne.

Wrzucenie artykułu do tego typu serwisów jest na ogół bardzo proste: każdy z nich udostępnia skryptozakładkę, którą wystarczy przeciągnąć na pasek narzędziowy przeglądarki aby otrzymać przycisk – jego naciśnięcie zapisuje aktualnie oglądany artykuł. Zamiast tego można użyć rozszerzenia przeglądarki lub wysłać link do artykułu mailem na odpowiedni adres email. Ponadto w wielu aplikacjach takich jak czytnik RSS czy aplikacje mobilne, można spodziewać się opcji wrzucenia aktualnie czytanej treści do Instapapera, Pocketa lub Readability. No i oczywiście każda z tych usług oferuje bogaty wachlarz aplikacji mobilnych (często więcej niż jedna aplikacja do wyboru na każdą platformę mobilną).

Serwisy o których mowa w dzisiejszym poście oferują również dodatkowe funkcjonalności:

  • artykuły można często komentować, umieszczać w strukturze katalogów lub opatrywać tagami, a także archiwizować,
  • artykuł można zaznaczyć jako „ulubiony”, co przy odpowiedniej konfiguracji konta skutkuje rekomendacją znajomym na portalu społecznościowym (Facebook, Twitter, Tumblr itp.), a także przeniesieniem do odpowiedniego katalogu,
  • artykuł można wyeksportować jako plik ePub lub Kindle,
  • listę swoich artykułów można wyeksportować w postaci CSV lub HTML, importować z innych usług tego typu,
  • opcja zamiany tekstu na mowę (Instapaper),
  • niektóre aplikacje mobilne udostępniają takie wygodne opcje jak przewracanie stron bez użycia rąk (głosem lub odpowiednio przechylając urządzenie),
  • jak wiele innych serwisów, można dla nich pisać recepty IFTTT,
  • udostępniane jest API, pozwalające programistom pisać własne aplikacje zintegrowane z usługą.

Jeśli miałbym wyliczyć wady, to chyba tylko takie:

  • serwisy tego typu nie nadają się raczej do przechowywania bardzo dużej liczby artykułów – w takich przypadkach rozważ inne usługi jak np. Evernote, lub serwisy zakładkowe takie jak Pinboard czy Delicious
  • jeśli w artykule osadzone są zdjęcia, to w sformatowanej wersji zostaną one na ogół usunięte.

Czytaj więcej »

Napisany w WWW | Brak komentarzy »