<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Scott Tiger Tech Blog</title>
	<atom:link href="http://blog.tiger.com.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.tiger.com.pl</link>
	<description>Blog technologiczny firmy Scott Tiger S.A.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 16:06:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Flash 11 vs HTML5</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/27/flash-11-vs-html5/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/27/flash-11-vs-html5/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 08:30:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3323</guid>
		<description><![CDATA[Pod koniec ub.r. ukazała się kolejna wersja wersja Flash, która pokazuje że Adobe nie ma wcale zamiaru się poddawać w walce z konkurencją. Co prawda firma wykonała pewne cięcia, takie jak zaprzestanie wsparcia do Flash Playera pod Androida, brak najnowszego AIR 3.0 dla Linuksa czy restrukturyzacja w wyniku której pracę straciło 750 pracowników w Europie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/Flash-VS-HTML-5.jpg" style="margin: 0.3cm; float: right; width: 200px; border-style: none;">Pod koniec ub.r. ukazała się kolejna wersja wersja Flash, która pokazuje że Adobe nie ma wcale zamiaru się poddawać w walce z konkurencją.  Co prawda firma wykonała pewne cięcia, takie jak zaprzestanie wsparcia do Flash Playera pod Androida, brak najnowszego AIR 3.0 dla Linuksa czy restrukturyzacja w wyniku której pracę straciło 750 pracowników w Europie i Ameryce Północnej, ale zrekompensowała to sobie postępami w realizacji celów na których się skupia.<br />
O ile do tej pory Flash kojarzył się nam głównie z szeroko rozumianą animacją i odtwarzaniem mediów, obecnie jest promowany jako <b>konsola do gier dla Webu</b>, głównie za sprawą nowej technologii <a href="http://www.adobe.com/devnet/flashplayer/stage3d.html">Stage3D</a>, czyli interfejsu programowania 3D wykorzystującego GPU.  Można się zatem spodziewać wysypu bardziej zaawansowanych gier w takich środowiskach jak Facebook.<br />
Nowy Flash działa na desktopach we wszystkich popularnych systemach 64-bitowych, a w urządzeniach mobilnych głównie za sprawą Adobe AIR.<br />
Powstaje pytanie, jak w tym kontekście ma się do Flasha HTML5.  Na pewno w dalszym ciągu HTML5 ustępuje pola w tych dziedzinach, w których Flash od dawna dominował: odtwarzanie wideo i gry. Wciąż nie ma zgody producentów przeglądarek odnośnie jednego wspólnego kodeka wideo (w użyciu są H.264, OGG i VP8), WebGL (technologia 3D w przeglądarkach) nie jest zaimplementowany w MSIE (rzekomo z powodów bezpieczeństwa), zaś wydajność i jakość dotychczas powstałych <a href="http://html5games.com">gier na HTML5</a> nie powala nikogo na kolana.
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/27/flash-11-vs-html5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Schowaj się w Internecie &#8211; Tor</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/24/schowaj-sie-w-sieci-tor/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/24/schowaj-sie-w-sieci-tor/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 05:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[WWW]]></category>
		<category><![CDATA[anonimowość]]></category>
		<category><![CDATA[The Onion Router]]></category>
		<category><![CDATA[Tor]]></category>
		<category><![CDATA[trasownik cebulowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3296</guid>
		<description><![CDATA[Zagadnienie ukrywania prywatnych danych w Internecie interesuje nie tylko kryminalistów chowających się przed stróżami prawa, ale i zwykłych użytkowników którzy chcą zapobiec zbieraniu i sprzedawaniu informacji o swojej aktywności &#8211; a jak wiemy z tego procederu żyją całe gałęzie przemysłu. Tor (The Onion Router, czyli trasownik cebulowy) to światowa sieć komputerów, przez które przebiega szyfrowany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/tor.png" style="float: right; margin: 0.3cm; border-style: none;">Zagadnienie ukrywania prywatnych danych w Internecie interesuje nie tylko kryminalistów chowających się przed stróżami prawa, ale i zwykłych użytkowników którzy chcą <b>zapobiec zbieraniu i sprzedawaniu informacji o swojej aktywności</b> &#8211; a jak wiemy z tego procederu żyją całe gałęzie przemysłu.</p>
<p><a href="https://www.torproject.org/">Tor</a> (The Onion Router, czyli trasownik cebulowy) to światowa sieć komputerów, przez które przebiega szyfrowany ruch w Internecie.  Rozwijana od 2004 r. początkowo przez Marynarkę Wojenną USA, obecnie przez organizację non-profit o nazwie Tor Project.  Korzystając z niej <b>podczas surfowania w Internecie za pomocą przeglądarki (Windows/Linux/Mac/Android), możesz ukryć swoją lokalizację i uczynić swoją obecność znacznie bardziej anonimową</b>.  Szacuje się, że trasowanie cebulowe to jeden z najlepszych sposobów zachowania anonimowości w Sieci &#8211; złamanie jego zabezpieczeń wymaga ogromnego wysiłku, a szansa powodzenia jest niewielka.</p>
<p>Pojedyncze serwery anonimizujące, w przeciwieństwie do rozproszonej sieci, często należą do firmy, która &#8211; w zależności od lokalizacji &#8211; ma obowiązek rejestrowania połączeń.  Znanym przykładem nieskuteczności takich usług opartych na pojedynczych serwerach jest <a href="http://technology.gather.com/viewArticle.action?articleId=281474980385037">niedawne przekazanie brytyjskiej policji danych aktywisty LulzSecu</a> przez usługę anonimizującą <a href="http://hidemyass.com">HideMyAss</a>.</p>
<p>Idea sieci Tor zasadza się w tym, że gdy ściągamy stronę WWW, połączenie naszej przeglądarki przechodzi przez 3 rozproszone geograficznie serwery sieci Tor, w której automatycznie i losowo zmienia się trasy; ruch w obrębie Tora jest szyfrowany, a każdy z węzłów posiada tylko część danych o połączeniu.  Serwery Tora są udostępniane przez wolontariuszy na całym świecie.  Szacuje się, że obecnie działa ponad 500 takich przekaźników.  Utrzymywanie przekaźnika Tor to pod względem prawnym ziemia nieznana. Nie sposób obiecać że użytkownicy nie będą mieli przez to kłopotów, bo żaden sąd nie rozpatrywał jeszcze podobnej sprawy.<br />
<span id="more-3296"></span><br />
Średnia przepustowość sieci Tor wynosi ok. 60 Kbps co w zupełności wystarcza do przeglądania stron WWW.  Rozszerzenie do Firefoksa o nazwie <a href="https://www.torproject.org/dist/torbutton/torbutton-current.xpi">Torbutton</a> pozwala wygodnie przełączać się pomiędzy normalnym i bezpiecznym trybem przeglądania Sieci, a także np. wyłączać obsługę ciasteczek podczas sesji Tor.<br />
<center><br />
<img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/tornet.png"><br/><br />
<span style="font-size: 80%">Źródło: <a href="https://www.torproject.org/about/overview.html.en">Tor project: Overview</a></span><br />
</center></p>
<p>Uwagi:</p>
<ul>
<li>Nie myl anonimowości zapewnianej przez Tor na poziomie protokołów IP i TCP z anonimowością na poziomie warstwy aplikacji &#8211; odkrycie prawdziwej tożsamości klienta jest w dalszym ciągu możliwe poprzez Flash, ciasteczka lub JavaScript (ich wyłączenie dla pełniejszej anonimowości jest nadal pożądane); z drugiej strony za pomocą Tor można również zabezpieczyć transmisję poczty, komunikatory internetowe, IRC, czy SSH.
<li>Zauważ, że jeśli wykonujesz połączenie nieszyfrowane (http, a nie https), to (losowy) właściciel ostatniego węzła w sieci Tor <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tor_(sie%C4%87_anonimowa)#Pods.C5.82uchiwanie_przez_w.C4.99z.C5.82y_wyj.C5.9Bciowe">może podsłuchać Twoje dane</a> takie jak login i hasło w serwisie społecznościowym czy serwerze pocztowym.
<li>Każdy może łatwo wziąć udział w projekcie i postawić swój własny przekaźnik &#8211; można go skonfigurować tak aby na pewno nie być ostatnim węzłem sieci Tor (z posiadaniem ostatniego węzła wiąże się być może trochę nerwów, bo wszelkie podejrzenia ewentualnych stróżów prawa spadają w pierwszej kolejności na ten serwer).
</ul>
<p>Więcej szczegółów, a zwłaszcza jak skonfigurować własny przekaźnik &#8211; w Linux Magazine 1/2012.
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/24/schowaj-sie-w-sieci-tor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Android 4.0 Ice Cream Sandwich &#8211; co nowego?</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/17/android-4-0-ice-cream-sandwich-co-nowego/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/17/android-4-0-ice-cream-sandwich-co-nowego/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 03:09:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mobilne]]></category>
		<category><![CDATA[android 4.0]]></category>
		<category><![CDATA[Ice Cream Sandwich]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3286</guid>
		<description><![CDATA[Nowy system oparty jest na jądrze 3.0.1 Linuksa, i jest w pełni zoptymalizowany pod kątem procesorów wielordzeniowych. O ile wersja 2 była przeznaczona dla smartfonów a 3 dla tabletów, wersja 4 jest wspólna dla obu rodzajów urządzeń (dlatego wygląda trochę jak tabletowa wersja Honeycomba). Wg Google&#8217;a większość urządzeń spełniających wymagania Androida 2.3 (Gingerbread) odpowiada także [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">Nowy system oparty jest na jądrze 3.0.1 Linuksa, i jest w pełni zoptymalizowany pod kątem procesorów wielordzeniowych.  O ile wersja 2 była przeznaczona dla smartfonów a 3 dla tabletów, wersja 4 jest wspólna dla obu rodzajów urządzeń (dlatego wygląda trochę jak tabletowa wersja Honeycomba).  Wg Google&#8217;a większość urządzeń spełniających wymagania Androida 2.3 (Gingerbread) odpowiada także wersji 4.0 (akceleracja sprzętowa 2D w nowej wersji dyskwalifikuje niektóre urządzenia).</p>
<p>Oprócz samego Androida, Google cały swój wygląd aplikacji webowych takich jak GMail, Calendar, czy Reader przystosował do Ice Cream Sandwich.  Dzięki temu to, co widzimy w Internecie, odpowiada temu co widzimy w smartfonie.</p>
<p>Lock-Screen przypomina ten z Honeycomba: symbol blokady przeciągamy przez okrąg, który wyskakuje po dotknięciu ikony kłódki.</p>
<ul>
<li>Przeciągnięcie w prawo odblokowuje urządzenie,
<li>przeciągniecie w lewo uruchamia kamerę,
<li>naciśnięcie blokady ekranu przy połączeniu przychodzącym pozwala wysłać wiadomość do dzwoniącego z informacją dlaczego nie odebraliśmy połączenia,
<li>fanom muzyki blokada ekranu umożliwia również dostęp do paska powiadomień, a więc również odtwarzacza muzyki, więc nie musimy odblokować urządzenia aby przejść do następnego utworu.
</ul>
<p>Funkcja odblokowania ekranu poprzez <b>wykrywanie twarzy</b> działa również po pokazaniu zdjęcia, więc nie jest szczególnie przydatna.<br />
<span id="more-3286"></span><br />
Aplikacje możemy łączyć w stos (App-Stack) aby na ekranie głównym pozostało więcej miejsca na ulubione, można zmieniać rozmiar widżetów.</p>
<p>Częściej wykorzystywane gesty przeciągania (np. do usuwania komunikatów i aktywnych aplikacji), rozsuwania dwóch palców (ang. <i>Pinch-to-Zoom</i>, np. w kalendarzu do przenoszenia z widoku ogólnego do szczegółowego).</p>
<p>Multimedia: funkcja <b>zdjęć seryjnych</b> pozwala zrobić 6 zdjęć w 2 sekundy, a funkcja <b>stopklatki</b> &#8211; wykonywać zdjęcia podczas kręcenia filmu.  Tryb wideo ma funkcję zoomu.</p>
<p>Przeglądarka posiada tryb Incognito, na życzenie zapisuje całe strony w wersji offline.</p>
<p>Jedną z nowych preinstalowanych aplikacji jest Google+.</p>
<p>Mamy sprawdzanie pisowni na bieżąco, ale także nowy sposób <b>sterowania głosem</b> (ulepszony w porównaniu z Siri Apple&#8217;a).  W Androidzie 4.0 nie musimy włączać sterowania głosowego, ale możemy na przykład podczas pisania SMS-a po prostu zacząć mówić.  Sterowanie głosowe działa w praktycznie wszystkich językach.  Nie ma żadnych ograniczeń, możemy więc nawet przedyktować całą powieść.</p>
<p>Technika <b>Android Beam</b> pozwala za pomocą chipa NFC przenosić dane ze smartfona z Ice Cream Sandwich na dowolne urządzenie (nadawca musi potwierdzić rozpoczęcie procesu dotknięciem palca).<br />
<b>WiFi Direct</b> &#8211; bezpośrednie połączenie WiFi między dwoma urządzeniami potrafiącymi obsłużyć tą technologię (np. gry, streaming wideo, telewizory, drukarki).<br />
<b>Bluetooth Health Device Profile</b> (HDP) pozwala Androidowi komunikować się ze sprzętem takim jak aparat do pomiaru ciśnienia krwi i urządzenia do ćwiczeń.</p>
<p>Możemy kontrolować przepływ danych, wykorzystanie limitu i oszacować transfer na przyszłość.</p>
<p><a href="http://developer.android.com/sdk/android-4.0-highlights.html">Przegląd nowych funkcji</a> &#8211; po angielsku.
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/17/android-4-0-ice-cream-sandwich-co-nowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chmury obliczeniowe</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/15/chmury-obliczeniowe/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/15/chmury-obliczeniowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Jan 2012 21:08:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[chmury obliczeniowe]]></category>
		<category><![CDATA[cloud computing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3268</guid>
		<description><![CDATA[W nowym artykule zamieściłem notatki z prezentacji firmowej na temat chmur obliczeniowych. Można się z niego dowiedzieć co to jest chmura, jakie wyróżniamy jej rodzaje, jak wyglądają kwestie związane z bezpieczeństwem i niezawodnością wdrożonych w niej aplikacji, i w końcu jaka jest spodziewana przyszłość chmury. Uważam że artykuł jest prosty, łatwy i przyjemny, a dotyczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/ccad.jpg" style="width: 250px; float: right; margin: 0.3cm;">
<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">W <a href="http://blog.tiger.com.pl/chmury-obliczeniowe/">nowym artykule</a> zamieściłem notatki z prezentacji firmowej na temat chmur obliczeniowych. Można się z niego dowiedzieć co to jest chmura, jakie wyróżniamy jej rodzaje, jak wyglądają kwestie związane z bezpieczeństwem i niezawodnością wdrożonych w niej aplikacji, i w końcu jaka jest spodziewana przyszłość chmury.</p>
<p>Uważam że artykuł jest prosty, łatwy i przyjemny, a dotyczy tematu naprawdę ważnego.  Serdecznie zapraszam do lektury.
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/15/chmury-obliczeniowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10 technologicznych trendów 2012 r. (wg PC World)</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/10/10-technologicznych-trendow-2012-r-wg-pc-world/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/10/10-technologicznych-trendow-2012-r-wg-pc-world/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 05:39:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[technologiczne trendy 2012]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3247</guid>
		<description><![CDATA[Windows 8 Publiczna beta systemu &#8211; jak podał Microsoft &#8211; ukaże się w lutym; przewiduje się że finalna wersja będzie jesienią. Analitycy rynkowi nie wieszczą systemowi świetlanej przyszłości. Prawdopodobnie niewielu użytkowników PC zaktualizuje Windows 7 do 8 ze względu na zbyt małą liczbę nowości &#8211; nowy interfejs Metro został ewidentnie zaprojektowany do ekranów dotykowych i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">
<ul>
<li><b>Windows 8</b><br />
        Publiczna beta systemu &#8211; jak podał Microsoft &#8211; ukaże się w lutym; przewiduje się że finalna wersja będzie jesienią. Analitycy rynkowi nie wieszczą systemowi świetlanej przyszłości. Prawdopodobnie niewielu użytkowników PC zaktualizuje Windows 7 do 8 ze względu na zbyt małą liczbę nowości &#8211; nowy interfejs Metro został ewidentnie zaprojektowany do ekranów dotykowych i tabletów, a tymczasem Windows 8 na desktopie wygląda i zachowuje się jak Windows 7. Posiadaczami Win8 będą głównie nabywcy nowych komputerów. Co gorsza, Windows 8 ma polec również w tabletach &#8211; pojawi się za późno; iPad, Kindle Fire i Android podzielili między siebie rynek.<br />
        Badania wersji Developer Preview wykazuje m.in. że:
<ul>
<li>system wstaje 2x szybciej niż Windows 7, ale głównie dzięki wyłączeniu niepotrzebnych usług,
<li>bootmanager rozpoznaje tylko systemy operacyjne od Visty w górę,
<li>prawie wszystkie programy działające pod 7 da się zainstalować w 8 (kłopoty sprawiają tylko mocno powiązane ze sprzętem gry i skanery antywirusowe).
        </ul>
</p>
<li><b>Interfejs głosowy</b><br />
        W smartfonie iPhone 4S Apple umieścił wirtualną asystentkę Siri, która reaguje na głos użytkownika i potrafi wykonać szereg zadań i odpowiedzieć na różne pytania.  Google informuje że pracuje nad podobnym projektem (Majel) i twierdzi że będzie &#8222;bardziej nowatorski i efektywny&#8221;.</p>
<li><b>LTE</b><br />
        Technologia, która daje nadzieje na znacznie lepsze transfery w mobilnym Internecie (rzędu 100Mb/s, a w przyszłości nawet 1Gb/s), mniejsze opóźnienia, wykorzystuje niższe częstotliwości (np. 800 MHz) co daje większy zasięg, koszty przesyłu danych ponoszone przez operatora spadają o 40% w porównaniu z 3G. Obecnie krajem z najbardziej rozwiniętym mobilnym internetem jest Korea Południowa.  W Polsce jako pierwszy komercyjny szybki Internet LTE zaoferował Cyfrowy Polsat, pod koniec ub.r. również Polkomtel.<br />
<span id="more-3247"></span></p>
<li><b>Smart TV</b><br />
        Telewizory zaczęły oferować dostęp do Internetu, w tym YouTube i telewizji internetowych &#8211; ten trend ma się spotęgować.  W odróżnieniu od obecnych smartTV ma pozwalać na stworzenie multimedialnego ekosystemu składającego się z wielu urządzeń (tabletów, smartfonów, laptopów, PCtów), między którymi można będzie bez przeszkód przesyłać treści multimedialne, a całość ma być oparta na chmurze obliczeniowej oferującej użytkownikowi duże ilości przestrzeni dyskowej na przechowywanie danych.  Jeżeli plotki się potwierdzą, wkrótce zobaczymy pierwszy Apple TV (iTV).</p>
<li><b>Telewizory OLED</b><br />
        Organic Light-Emitting Diode &#8211; tą technologię cechuje w porównaniu z LCDD bogatsza paleta barw i większa jasność, krótszy czas reakcji matrycy (0,01 ms zamiast 2-12 ms); ponadto szerokie kąty widzenia, kontrast może wynosić nawet 1 000 000:1, a czerń jest idealnie czarna; jest bardziej ekologiczna (nie wykorzystuje rtęci), a szacunkowe koszty masowej produkcji telewizorów OLED są znacznie niższe niż wyświetlaczy LCD oraz paneli plazmowych.  55-calowe odbiorniki OLED mogłyby trafić do sprzedaży już w połowie 2012 r.</p>
<li><b>Czterordzeniowe mobilne urządzenia</b><br />
        Zaprezentowana oficjalnie pod koniec 2011 r. Nvidia Tegra 3 korzysta z czterech rdzeni &#8222;głównych&#8221; i piątego pomocniczego, angażowanego do najmniej wymagających zadań.  W drugiej połowie 2012 r. wraz z tabletami pracującymi pod kontrolą Windows 8 należy się spodziewać konkurenta Nvidii &#8211; Snapdragona.</p>
<li><b>Niedrogie ultrabooki</b><br />
        Mają konkurować z cieniutkim MacBook Airem, oferując bardzo szybki rozruch i długą pracę na bateriach.  Na początku tego roku ultrabooki otrzymają wsparcie w postaci 22nm procesorów Intel Ivy Bridge opartych na przełomowych tranzystorach 3D Tri-Gate (trójbramkowych), które pozwolą podwoić wydajność przy wyraźnie mniejszym zużyciu energii.  Z czasem znajdą sie w nich także ekrany dotykowe, cechujące się wysoką rozdzielczością i pozwalające na wykorzystanie pełni możliwości Windows 8.  Najważniejsza cecha, mająca zapewnić im rynkowy sukces, to niewygórowana cena, która nie powinna przekraczać 1000 dolarów.</p>
<li><b>Kinect do Windows</b><br />
        Kinect to czujnik ruchu pozwalający na sterowanie grami za pomocą ruchów ciała. Microsoft zamierza na początku 2012 roku wprowadzić zmodyfikowaną wersję Kinect, korzystającą ze zaktualizowanego firmware&#8217;u zapewniającego lepszą współpracę z Windows, funkcji Near Mode dzięki której będzie można go obsługiwać z odległości niespełna 50cm, oraz dającą możliwość sterowania głosem.  Microsoft uruchomił już pilotażowy program, w który zaangażowanych jest ponad 200 firm (motoryzacja, medycyna, edukacja i reklama), należy się spodziewać szeregu gier i aplikacji które będą potrafiły wykorzystać to urządzenie.</p>
<li><b>Smartfony z Androidem 4.0</b><br />
        Nowa wersja daje nowy interfejs użytkownika, poprawioną wielozadaniowość, lepsze narzędzia do wyszukiwania i funkcję Face Lock (rozpoznawanie twarzy właściciela).</p>
<li><b>Rzeczywistość rozszerzona</b><br />
        Celem tej technologii jest połączenie informacji pobieranej za pośrednictwem zmysłów z informacją o charakterze kontekstowym, generowanym przez technikę.  Należy się spodziewać inwazji tej technologii w smartfonach i tabletach.
    </ul>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2012/01/10/10-technologicznych-trendow-2012-r-wg-pc-world/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Własne rozszerzenie do Firefoksa</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2011/12/01/wlasne-rozszerzenie-do-firefoksa/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2011/12/01/wlasne-rozszerzenie-do-firefoksa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 10:39:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[WWW]]></category>
		<category><![CDATA[extensions]]></category>
		<category><![CDATA[firefox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3235</guid>
		<description><![CDATA[Przeglądarka jest już trochę jak system operacyjny, a dla wielu z nas staje się powoli synonimem słowa &#8222;komputer&#8221;. Jeśli używasz Firefoksa, to zapewne posiadasz szereg rozszerzeń do niego, takich jak AdBlock Plus, Firebug, SQLiteManager, czy Web Developer. Jako programista, być może naszła Cię nieraz ochota żeby samodzielnie rozszerzyć możliwości tej aplikacji. Jeśli nieobce są Ci [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">
<div style="text-align: left; width: 300px; float: right; margin: 0.5cm;"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/firefox_addons.jpg" style="width: 300px; border-style: none;"></div>
<p>Przeglądarka jest już trochę jak system operacyjny, a dla wielu z nas staje się powoli synonimem słowa &#8222;komputer&#8221;.  Jeśli używasz Firefoksa, to zapewne posiadasz szereg rozszerzeń do niego, takich jak <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/adblock-plus/">AdBlock Plus</a>, <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/firebug/">Firebug</a>, <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/sqlite-manager/">SQLiteManager</a>, czy <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/web-developer/">Web Developer</a>.  Jako programista, być może naszła Cię nieraz ochota żeby samodzielnie rozszerzyć możliwości tej aplikacji.  <b>Jeśli nieobce są Ci terminy takie jak HTML, CSS i JavaScript, to masz już 80% wiedzy aby stworzyć własne rozszerzenie.</b>  Dzięki takim technologiom na ogół nie będziesz się musiał przejmować różnicami między Windowsem a Linuksem czy MacOSem.</p>
<p>Krótkie rozeznanie w systemie pojęć Mozilli: <b>dodatki</b> Firefoksa (ang. <i>add-ons</i>) to <b>tematy</b> (ang. <i>themes</i>), <b>wtyczki</b> (ang. <i>plugins</i>, np. Adobe Reader, Flash), <b>rozszerzenia</b> (ang. <i>extensions</i>) i <b>pakiety językowe</b>.  Rozszerzenia również dzielą się na <b>Jetpacks</b>, <b>bootstraped extensions</b> oraz <b>traditional extensions</b>.  Dwa pierwsze nie wymagają restartów, ale to ostatnie są najpowszechniejsze i na nich skupia się niniejszy artykuł.  Wszystkie rozszerzenia umieszczone na <a href="https://addons.mozilla.org/pl/firefox/">stronie rozszerzeń</a> przechodzą różne sprawdziany bezpieczeństwa.</p>
<p>W porównaniu z Google Chrome, możliwości rozbudowy Firefoksa poprzez rozszerzenia są znacznie większe.  Stwierdzenie, że twórca rozszerzenia staje się deweloperem Mozilli i może dowolnie rozbudowywać przeglądarkę, wcale nie jest dalekie od prawdy.</p>
<p><span id="more-3235"></span></p>
<p>Możesz zatem:</p>
<ul>
<li>dodawać polecenia do menu i przyciski na paskach narzędziowych oraz tworzyć własne paski narzędziowe,
<li>tworzyć w języku <a href="https://developer.mozilla.org/en/XUL">XUL</a> (aplikacja XML) własne okna dialogowe z całym <a href="https://developer.mozilla.org/en/XUL_controls">bogactwem kontrolek</a> (przy czym zwraca uwagę dość oryginalne połączenie drzewa i tabelki w jeden komponent), a nawet tworzyć własne kontrolki scalając elementy XUL, HTML i SVG za pomocą <a href="https://developer.mozilla.org/en/XBL">XBL</a> (XMLowy język do opisu zachowania kontrolek XUL); możesz również rozbudowywać istniejące okna (tzw. <i>overlays</i>) poprzez dodawanie lub zastępowanie kontrolek,
<li>dodawać własne paski boczne (takie jak ten z historią po naciśnięciu Ctrl+H),
<li>korzystać z notyfikacji (żółty pasek na górze strony, np. z pytaniem czy zapamiętać hasło) oraz powiadomień natywnych dla systemu operacyjnego.
    </ul>
<p>Ponadto, jak się pewnie spodziewasz, masz dostęp poprzez JavaScript do &#8222;flaków&#8221; przeglądarki i możesz zajrzeć do dokumentu DOM każdej otwartej zakładki, reagować na zdarzenia takie jak załadowanie nowej strony, czy przechwytywać komunikację sieciową.  Warto zwrócić uwagę, że jest m.in. <a href="https://developer.mozilla.org/en/Code_snippets/File_I%2f%2fO">dostęp do systemu plików</a> (np. katalogu domowego użytkownika) czy <a href="https://developer.mozilla.org/en/Code_snippets/Running_applications">uruchamianie zewnętrznych aplikacji</a>.</p>
<h2>XPCOM</h2>
<p>Firefox składa się z dwóch warstw.  Dolna (największa) to środowisko uruchomieniowe <a href="https://developer.mozilla.org/en/XULRunner">XULRunner</a> &#8211; skompilowany C++.  Druga to interfejs użytkownika zbudowany głównie przy użyciu XML, JavaScriptu i CSS.  Warto nadmienić, że można użyć XULRunnera jako podstawy własnej aplikacji desktopowej, zresztą na bazie tego środowiska powstał nie tylko Firefox, ale także Thunderbird (klient poczty) czy mniej znane SongBird (audio player) albo Sunbird.</p>
<p>XPCOM to sposób w jaki XULRunner i chrom komunikują się ze sobą.  Większość obiektów i funkcji dolnej warstwy jest ukryta przed warstwą górną &#8211; te które mają być widoczne, są eksponowane poprzez komponenty i interfejsy XPCOM.</p>
<p><a href="https://developer.mozilla.org/en/XPCOM_Interface_Reference">API</a> oferowane przez XPCOM jest dość trudne w czytaniu, a korzystanie w JavaScripcie bezpośrednio z komponentów XPCOM może być uciążliwe:</p>
<pre>
    this._prefService = Cc["@mozilla.org/preferences-service;1"].getService(Ci.nsIPrefBranch);
    this._prefValue = this._prefService.getBoolPref("somePreferenceName");</pre>
<p>dlatego też powstały udogodnienia w postaci bibliotek takich jak <a href="https://developer.mozilla.org/en/Toolkit_API/FUEL">FUEL</a> (obecna w FF 3+), czy <a href="http://jslib.mozdev.org/doc_index.html">JSLib</a>.</p>
<p>Jeśli chcesz, możesz udostępnić JavaScriptowi w przeglądarce własny kod napisany np. w C++ &#8211; wymaga to utworzenia komponentów XPCOM, co pociąga za sobą m.in. potrzebę napisania pliku interfejsu IDL i skompilowania go.</p>
<h2>Anatomia pakietu i narzędzia</h2>
<p>Typowe rozszerzenie, to katalog o określonej strukturze spakowany ZIPem i zmienionym rozszerzeniem na <code>*.xpi</code>.  Czasami stosuje się sygnatury cyfrowe, ale nie jest to powszechne.  Kluczowy jest plik <code>install.rdf</code> gdzie definiujemy identyfikator rozszerzenia (np. adres e-mail), jego nazwę i wersję.  Oprócz tego mamy tu pliki z rozszerzeniami <code>*.xul</code> (interfejs GUI), <code>*.js</code> (JavaScript), <code>*.css</code> (arkusze stylu dla interfejsu GUI), obrazki i pliki <code>*.properties</code> zawierające dane lokalizacyjne (można definiować osobne komunikaty dla języka polskiego, a inne dla angielskiego).</p>
<p>Nie ma oficjalnego Mozilla IDE. Do edycji plików źródłowych rozszerzeń polecany jest opensource&#8217;owy <a href="http://www.activestate.com/komodo_edit/">Komodo Edit</a>: wspiera automatyczne uzupełnianie znaczników XUL i atrybutów, &#8222;zna&#8221; Mozillowe rozszerzenia CSS, można go uzupełnić o szereg wtyczek.</p>
<h2>Od czego zacząć</h2>
<p>W <a href="https://addons.mozilla.org/pl/developers/">strefie autora</a> witryny z dodatkami znajduje się wiele materiałów, z których polecam zwłaszcza <a href="https://developer.mozilla.org/en/XUL_School">tutorial</a> oraz <a href="https://developer.mozilla.org/en/Code_snippets">Code snippets</a>.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2011/12/01/wlasne-rozszerzenie-do-firefoksa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DocBook</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/29/docbook/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/29/docbook/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 01:23:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[DTP]]></category>
		<category><![CDATA[DocBook]]></category>
		<category><![CDATA[dokumentacja firmowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3214</guid>
		<description><![CDATA[Wygenerowany z DocBooka format Web Help. Projekt powstał powstał podczas Google Summer of Code 2010. Kliknij aby obejrzeć na żywo. Dokumentacja produktów firmy informatycznej &#8211; w jakim formacie i jak wyobrażamy sobie optymalny proces jej wytwarzania? Często traktowana po macoszemu, powstaje ad hoc w MS Wordzie. Tymczasem chciałoby się mieć: spójny wygląd dokumentów firmy, tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">
<div style="text-align: left; width: 400px; float: right; margin: 0.5cm;">
      <a target="_blank" href="http://docbook.sourceforge.net/release/xsl/current/webhelp/docs/content/"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/webhelp.png" style="width: 400px; border-style: none;"></a><br />
<caption><span style="font-size: 90%;"><i>Wygenerowany z DocBooka format Web Help.  Projekt powstał powstał podczas Google Summer of Code 2010. <b>Kliknij aby obejrzeć na żywo.</b></i></span></caption>
</p></div>
<p>Dokumentacja produktów firmy informatycznej &#8211; w jakim formacie i jak wyobrażamy sobie optymalny proces jej wytwarzania?  Często traktowana po macoszemu, powstaje ad hoc w MS Wordzie.  Tymczasem chciałoby się mieć:</p>
<ul>
<li><b>spójny wygląd</b> dokumentów firmy,
<li>tak naprawdę przydałyby się <b>różne formaty wynikowe</b>: przynajmniej PDF do wydruku i HTML do dokumentacji online,
<li>możliwość <b>przeszukiwania</b> i <b>wygodnego przeglądania</b> wszystkich dokumentów dotyczących jednego produktu, ale może również dokumentów wszystkich produktów firmy,
<li><b>wersjonowanie</b>, z możliwością ustalenia kto, kiedy, gdzie i dlaczego naniósł jakieś poprawki,
<li>fragmenty dokumentacji mogłyby być <b>generowane automatycznie</b>, np. z komentarzy w kodzie źródłowym lub ze schematu bazy danych.
    </ul>
<p>Dziś będzie o <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Docbook">DocBook</a>u, który moim zdaniem z gracją odnosi się do tak postawionych wymagań.  Na początek kliknij w rysunek po prawej, który przedstawia jeden z możliwych docelowych formatów dokumentacji wygenerowanej z tego narzędzia.  Zwróć uwagę na pełnotekstowe przeszukiwanie i spis treści w postaci drzewka.</p>
<p><span id="more-3214"></span></p>
<p>O ile <b>MS Word to edytor, DocBook to język.</b>  Dokładniej, jest to DTD definiujący składnię dokumentów XMLa (wprowadza ok. 400 tagów) i pozwalający je zwalidować (jeszcze dokładniej są to RelaxNG i Schematron, ale przymrużmy oko i potraktujmy je jako odpowiedniki DTD, tym bardziej że DTD i <a href="http://docbook.org/schemas/5x.html">innego typu schematy</a> też istnieją).  Aby otrzymać konkretny dokument w postaci PDF czy HTML należy jeszcze użyć arkuszy XSL (dostarczanych z DocBookiem, <a href="http://sourceforge.net/projects/docbook">przez społeczność</a> lub własnych) i dokonać transformacji (tego typu narzędzia potrafią też automatycznie wygenerować spis treści i indeks).  Całość przedstawia schematycznie poniższy rysunek:</p>
<div style="text-align: center;">
      <img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/docbook_process.png" style="border-style: none;">
    </div>
<div style="float:right;background-color:#E0E0E0;border-style:solid;border-width:1px;padding:.2cm;margin:0.3cm; font-size: 90%;">
      <b>Przydatne odnośniki</b><br />
      <a href="http://www.docbook.org/">Strona główna projektu</a><br />
      <a href="http://docbook.org/schemas/5x.html">Schematy projektu</a><br />
      <a href="http://sourceforge.net/projects/docbook">Arkusze XSL społeczności</a><br />
      <a href="http://www.docbook.org/docs/">Dokumentacja</a><br />
      <a href="http://www.dpawson.co.uk/docbook/">FAQ</a><br />
      <a href="http://www.docbook.org/tdg5/en/html/chunk-part-d64e8789.html">Opis tagów</a><br />
      <a href="http://www.docbook.org/tdg5/en/html/docbook.html">DocBook 5: The Definitive Guide</a> (książka online)<br />
      <a href="http://sagehill.net/docbookxsl/index.html">DocBook XSL: The Complete Guide</a> (książka online)<br />
      <a href="http://www.xmlmind.com/xmleditor/">XMLMind</a><br />
      <a href="http://www.xmlmind.com/xmleditor/tutorial.html">Screencasty do nauki XMLMind</a><br />
      <a href="http://www.oxygenxml.com/download.html">Oxygen</a><br />
      <a href="http://docbook.sourceforge.net/release/xsl/current/webhelp/docs/content/">Dokumentacja WebHelp</a>
    </div>
<p>Za pomocą DocBooka można składać zarówno artykuły, strony pomocy (ang. <i>man pages</i>), jak i książki.  Używa się powszechnie konwerterów do formatów <b>XHTML</b>, <b>PDF</b> (zarówno za pomocą LaTeXa &#8211; narzędzie <a href="http://dblatex.sourceforge.net/">dblatex</a> &#8211; jak i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/XSL_Formatting_Objects">FO</a>), <b>RTF</b>, <b>Web Help</b>, <b>PostScript</b>, <b>EPUB</b> (książki elektroniczne), a także <a href="http://wiki.docbook.org/OpenOffice"><b>OpenOffice</b></a>.  Zwraca uwagę brak formatu MS Worda, ale w tym procesorze tekstu można otworzyć RTF (format stworzony przez Microsoft).</p>
<p>Jak wspomniałem, dokumenty DocBooka to pliki tekstowe (XML), więc podobnie jak kod źródłowy programów można je edytować w dowolnym edytorze tekstu i w pełni wykorzystać wszystkie zalety systemów kontroli wersji takich jak SVN, Git czy CVS.  Dowolne fragmenty tego XMLa mogą być generowane automatycznie.  Możemy sobie podefiniować własne tagi i napisać preprocesor, który napotykając tag</p>
<pre>    &lt;oracle connect-string="jdbc:oracle:thin:@//myhost:1521/orcl"
            schema="SYS_KIWI" function="GEN_TABLE_DOC" params="OSOBY"/&gt;</pre>
<p>        połączy się z bazą danych, wykona jakąś procedurę składowaną a sam tag zastąpi wynikiem tej procedury.</p>
<p>DocBook jest <b>językiem semantycznym</b>, nie zawiera żadnych informacji o formatowaniu, skupia się na <i>znaczeniu</i> swoich konstrukcji. Przykładowo, zamiast wyjaśniać jak streszczenie dokumentu (ang. <i>abstract</i>) ma być wizualnie formatowane, DocBook po prostu definiuje, że określony fragment <i>jest</i> streszczeniem &#8211; zewnętrzne narzędzia przetwarzające decydują jak to streszczenie będzie wyglądało w ostatecznym dokumencie, a nawet czy w ogóle się tam znajdzie.  Wyraźne rozdzielenie semantyki od prezentacji ma swoje dalsze konsekwencje &#8211; zdecydowanie ułatwia działanie wszelkim mechanizmom przeszukującym zawartość firmowej dokumentacji.</p>
<p>Czas już pokazać jakiś prosty dokument:</p>
<pre>
       &lt;?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
       &lt;book xml:id="simple_book" xmlns="http://docbook.org/ns/docbook" version="5.0">
         &lt;title><b>Very simple book</b>&lt;/title>
         &lt;chapter xml:id="chapter_1">
           &lt;title><b>Chapter 1</b>&lt;/title>
           &lt;para><b>Hello world!</b>&lt;/para>
           &lt;para><b>I hope that your day is proceeding</b> &lt;emphasis><b>splendidly</b>&lt;/emphasis><b>!</b>&lt;/para>
         &lt;/chapter>
         &lt;chapter xml:id="chapter_2">
           &lt;title><b>Chapter 2</b>&lt;/title>
           &lt;para><b>Hello again, world</b>!&lt;/para>
         &lt;/chapter>
       &lt;/book>
    </pre>
<p>Podczas edycji można zagnieżdżać dwie inne znane aplikacje XML: <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mathml">MathML</a> (do tworzenia wzorów matematycznych) oraz <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Svg">SVG</a> (do osadzania grafiki wektorowej).</p>
<p>Inne cechy DocBooka świadczące na jego korzyść</p>
<ul>
<li><b>Ma już 20 lat</b> (rozpoczął się w 1991 roku jako wspólny projekt firm HaL Computer Systems i O&#8217;Reilly, później rozwijały go m.in. Novell, DEC, Hewlett Packard, Sun Microsystems, SCO, Fujitsu, Hitachi, Unisys; obecnie jest utrzymywany przez <a href="http://www.oasis-open.org/docbook/">OASIS</a>).  Pociąga to za sobą bogatą <a href="http://www.docbook.org/docs/">dokumentację</a>, <a href="http://www.dpawson.co.uk/docbook/">FAQ</a>, <a href="http://www.docbook.org/tdg5/en/html/chunk-part-d64e8789.html">opis wszystkich tagów</a> oraz co najmniej dwie książki: <a href="http://www.docbook.org/tdg5/en/html/docbook.html">DocBook 5: The Definitive Guide</a> (dostępna online), oraz <a href="http://sagehill.net/docbookxsl/index.html">DocBook XSL: The Complete Guide</a> (również online).
<li>Jest projektem <b>opensource</b>, więc jego wdrożenie nie wiąże się z większymi wydatkami.
<li>DocBook jest <b>powszechnie używany</b> do tworzenia dokumentacji w takich projektach jak FreeBSD, KDE, GNOME, GTK, jądro Linuksa, <a href="http://www.tldp.org/">Linux Documentation Project</a>, a także Darwin Documentation Project (Apple).  Korzystają z niego m.in. takie firmy jak Caldera Systems, Mandrakesoft, Red Hat i SuSE.
<li>Jest <b>rozszerzalny</b>.  Właściwie DocBook to po prostu DTD który można zmodyfikować na własny użytek, a do generowania dokumentów wynikowych używa się standardowego stosu narzędzi przetwarzających XML i arkuszy stylu XSL.  Zamiast zatem wykorzystywać standardowe arkusze, można potworzyć własne tak aby wszystkie firmowe dokumenty miały spójny wygląd i zawierały nazwę firmy oraz logo.
    </ul>
<p>Wady:</p>
<ul>
<li>w powszechnym odczuciu <b>XML nie jest przyjaznym dla człowieka formatem</b> w porównaniu z możliwościami oferowanymi przez współczesne procesory tekstu &#8211; na szczęście powstały edytory XML typu WYSIWYG, takie jak <a href="http://www.xmlmind.com/xmleditor/">XMLMind</a> (XXE, wersja Standard jest bezpłatna i zawiera wszystko co potrzeba do edycji dokumentów DocBooka), oraz <a href="http://www.oxygenxml.com/download.html">Oxygen</a>,
<li><b>mniejsza kontrola nad szczegółami układu</b> w porównaniu z procesorami tekstu &#8211; gdy ktoś się uprze żeby na jednej konkretnej stronie ustawić jakiś element z dokładnością do milimetra inaczej niż robi to szablon, to niestety pozostaje tylko modyfikacja szablonu lub wynikowego dokumentu,
<li>DocBook to język, a więc <b>trzeba się go nauczyć</b>.
    </ul>
<p>    <center></p>
<div style="text-align: left; width: 500px; margin: 0.3cm;">
      <a href="http://www.xmlmind.com/xmleditor/_primer/xxe_primer.swf"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2012/01/xxe_primer.png" style="width: 500px; border-style: none;"></a><br />
<caption><span style="font-size: 90%;"><i>Screencast pokazujący jak używać XMLMind. <b>Kliknij aby obejrzeć.</b>  Polecam również <a href="http://www.xmlmind.com/xmleditor/tutorial.html">inne screencasty do nauki tego edytora</a></i></span></caption>
</p></div>
<p>    </center></p>
<p>Jeśli chodzi o edycję plików źródłowych DocBooka &#8211; a więc XMLa &#8211; to pomiędzy wspomnianymi wyżej edytorami WYSIWYG a windowsowym Notatnikiem jest jeszcze cała gama edytorów pokazujących XMLowe flaki, ale znacząco ułatwiających edycję &#8211; np. poprzez walidację online, podpowiadanie tagów zgodnie z definicją DTD języka, czy choćby automatyczne domykanie znaczników lub zwijanie fragmentów których nie chcemy w danym momencie oglądać.  Sam używam na codzień Emacsa z trybem nXML i sprawdzaniem pisowni, co w zupełności mi wystarcza.  Jeszcze inne podejście oferuje narzędzie wiersza poleceń o nazwie <a href="http://www.methods.co.nz/asciidoc/">AsciiDoc</a>.  Definiuje ono czytelny dla człowieka format plików tekstowych (patrz <a href="http://www.methods.co.nz/asciidoc/asciidoc.txt">przykład</a>) i konwertuje go np. do DocBooka.  Jak się można domyślać, do prostych dokumentów jest idealny, ale gdy trzeba np. wstawić tabelkę, to pojawiają się problemy.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/29/docbook/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artystyczne projektowanie stron internetowych</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/25/artystyczne-projektowanie-stron-internetowych/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/25/artystyczne-projektowanie-stron-internetowych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 16:21:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[DTP]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja książki]]></category>
		<category><![CDATA[WWW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3192</guid>
		<description><![CDATA[Miałem ostatnio okazję przejrzeć książkę dla początkujących webmasterów: Artystyczne projektowanie stron internetowych, Jason Beaird. Nie jest to nowość, ale kilka zawartych tu informacji wydało mi się interesujących. Autor proponuje, aby w początkowych stadiach realizacji projektu (rozmowa z klientem, pierwszy szkic makiety) w ogóle zrezygnować z komputera i sięgnąć po bardziej tradycyjne technologie: Na pierwszym spotkaniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="background-color: none; font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto; padding: 0.3cm;">
<div style="margin: 0.3cm; border-style: none; float: right;"><a href="http://www.powernet.pl/ksiazka.php?id=3"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/12/pobwd.png" style="border-style: none;"></a></div>
<p>Miałem ostatnio okazję przejrzeć książkę dla początkujących webmasterów: <a href="http://www.powernet.pl/ksiazka.php?id=3">Artystyczne projektowanie stron internetowych</a>, Jason Beaird.  Nie jest to nowość, ale kilka zawartych tu informacji wydało mi się interesujących.</p>
<p>Autor proponuje, aby w początkowych stadiach realizacji projektu (rozmowa z klientem, pierwszy szkic makiety) w ogóle zrezygnować z komputera i sięgnąć po bardziej tradycyjne technologie:</p>
<blockquote><p>
	<i>Na pierwszym spotkaniu z klientem chodzi o komunikację.  Staraj się słuchać więcej, niż mówić, i przynieś ze sobą bloczek kartek papieru, na których możesz notować.  Nie przynoś laptopa.  Komputery mają ekrany, a ludzie mają zwyczaj wpatrywać się w nie.  Jeśli klient nie będzie gapił się w ekran przez cały czas, to Ty będziesz to robił podczas zapisywania notatek.  Jeśli musisz przywlec technologiczne gadżety na spotkanie, niech to będzie dyktafon.  Z mojego doświadczenia wynika jednak, że notes jest mniej przerażający dla klienta, który często nie jest zbyt obeznany z nowoczesną technologią. (&#8230;) Musimy zaprojektować interfejs na czystej kartce papieru.  Łatwo jest stracić z oczu sam projekt, jeśli zaczynasz myśleć o układzie graficznym przed komputerem.</i>
      </p></blockquote>
<p>Kilka innych uwag o designie stron WWW:</p>
<ul>
<li>Jesteśmy tak przyzwyczajeni do wielokolorowych witryn internetowych, że kiedy natrafiamy na projekt stosujący tylko jeden kolor, to naprawdę nas on zaskakuje.
<li>Wśród najczęściej wykorzystywanych elementów w projektach Web 2.0 są gradienty tła.  Projektanci stron internetowych często żartują, że jeśli strona nie ma żadnych gradientów, to nie jest to Web 2.0.
<li>Wiele stron zamiast używać stopki od głównych odsyłaczy i informacji o prawach autorskich rozszerza tę zaniedbywaną &#8222;nieruchomość&#8221; strony, aby zawierała informacje kontaktowe, rozbudowaną nawigację strony i dodatkowe treści, takie jak <i>blogroll</i> (zestaw linków do innych blogów), <i>linkroll</i> (zbiór odsyłaczy do innych stron), tzw. <i>Flickr badges</i> (miniaturowe zdjęcia dodawane do stron WWW), itd.  Chociaż zamieszczenie głównych elementów nawigacyjnych na dole strony nie jest najszczęśliwszym pomysłem, to pomysł dołączenia w tym miejscu dodatkowej nawigacji i treści stał się ostatnimi czasy modny.
<li>Możesz zauważyć, że w większości dwukolumnowych układów stron internetowych większa kolumna jest często bardzo jasnego koloru, co jest taktyką tworzącą dobry kontrast dla tekstu i zasadniczej treści.  Drobna kolumna nawigacyjna jest zwykle ciemniejsza, a jakiś rodzaj obramowania lub jest tak sporządzona, aby &mdash; wyróżniając się w jakiś inny sposób &mdash; zapewniała równowagę kompozycji.
<li>Kiedy powiązane z treścią zdjęcia są umieszczone w tekście, stanowią one graficzne &#8222;zakładki&#8221; pomagające odwiedzającym witrynę w zapamiętaniu, o czym traktowała strona, a także gdzie czego szukać, gdy później do niej powrócą.
<li><b>Układ strony o zmiennie stałej szerokości</b> to propozycja układu sensownie reagującego na dość znaczne różnice w rozdzielczościach ekranów Internautów: kiedy powiększymy okno przeglądarki z 800 pikseli do 1024 szerokości lub więcej, wówczas po prawej stronie pojawia się dodatkowa kolumna którą możemy wykorzystać na reklamy, zajawki, formularz do przeszukiwania witryny itp.
    </ul>
<p><span id="more-3192"></span></p>
<p>Wśród porad dotyczących tworzenia harmonijnych połączeń kolorystycznych znalazł się odnośnik do ciekawej witryny <a href="http://colorschemedesigner.com/">Color Scheme Designer</a>:</p>
<div style="text-align: center;">
      <a href="http://colorschemedesigner.com/"><img src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/12/scheme.png" style="width: 500px;"></a>
      </div>
<p>Pozwala ona wybrać rodzaj schematu kolorów (np. triada, analogiczny, tetradyczny itp.) po czym w prosty sposób manipulować myszką aby uzyskać paletę interesujących kolorów, każdy gotowy do wklejenia do własnej strony WWW.</p>
<p>Nie czuję się ekspertem w dziedzinie tworzenia stron WWW, dlatego od dawna intrygowało mnie dlaczego <b>zaokrąglone narożniki</b> w projekcie strony WWW cieszyły się taką estymą wśród webmasterów.  W książce znalazłem wyjaśnienie: otóż poza tym że pola z zaokrąglonymi rogami łagodzą kompozycję, tworząc bardziej naturalną i spokojną atmosferę, jeszcze do niedawna uzyskanie takiego efektu było po prostu&#8230; trudne i wiązało się z ręcznym tworzeniem obrazków rogów w jakimś Photoshopie &mdash; jedynie prostokątne kształty były łatwe do przedstawienia w HTMLu i CSS.  Przypomina to trochę tłumaczenie dlaczego purpurowa barwa tkanin w średniowieczu i starożytności była tak nobilitująca: po prostu była ciężka do uzyskania w tamtych realiach i pozwolić sobie na nią mogli tylko królowie.</p>
<p>Umiejętność rozpoznania aktualnych trendów w projektowaniu stron WWW jest niezbędna w tworzeniu skutecznych, nowoczesnych projektów.  Podobnie znajomość minionych tendencji, które wystąpiły poza krótką historią Internetu, pomoże Ci w znalezieniu własnego stylu i stworzeniu oryginalnych projektów.  Orientację w świecie i inspirację można czerpać np. z takich źródeł:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.csszengarden.com">CSS Zen Garden</a> &mdash; oryginalna galeria nowatorskich pomysłów dla CSS
<li><a href="http://www.cssbeauty.com">CSS Beauty</a>
<li><a href="http://cssvault.com">CSS Vault</a> &mdash; historyczna skarbnica projektów CSS (od 2003&nbsp;r.)
<li><a href="http://www.commarts.com/webpicks">Design Interact Site of the Week</a> &mdash; od 1998&nbsp;r. co tydzień wyróżnia (i archiwizuje) kolejną nową i wyjątkową stronę internetową
    </ul>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/25/artystyczne-projektowanie-stron-internetowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Publikacje elektroniczne</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/23/publikacje-elektroniczne/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/23/publikacje-elektroniczne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 17:49:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Karpiuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[DTP]]></category>
		<category><![CDATA[dtp]]></category>
		<category><![CDATA[e-booki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3087</guid>
		<description><![CDATA[Projektowanie układu graficznego Pojawienie się przeglądarek internetowych, a także smartfonów, tabletów i czytników e-booków wywołuje spore poruszenie nie tylko wśród czytelników, ale i osób odpowiedzialnych za skład. Na ile różni się projektowanie i formatowanie e-booków i książek drukowanych? Pomijając już dywagacje na temat tego co to jest książka (a wg polskiej normy musi np. mieć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="font-size: 90%; font-family: Georgia, Cambria, Constantia, Verdana, Trebuchet MS, Calibri, Candara, Corbel, Consolas, sans-serif; line-height: 1.4; font-size: 11pt; text-align: left; margin: 0 auto 0 auto;">
<h3 style="padding-top: 0; margin-top: 0; padding-bottom: 0cm; margin-bottom: 0cm;">Projektowanie układu graficznego</h3>
<div style="">
<p style="margin-top: 4pt;"><span style="font-variant: small-caps;">Pojawienie się przeglądarek internetowych</span>, a także smartfonów, tabletów i czytników e-booków wywołuje spore poruszenie nie tylko wśród czytelników, ale i osób odpowiedzialnych za skład.  Na ile różni się projektowanie i formatowanie e-booków i książek drukowanych?  Pomijając już dywagacje na temat tego co to jest książka (a wg polskiej normy musi np. mieć co najmniej 49 stron i być ogólnie dostępna), czym w zasadzie jest e-book?  Nie jest to każda <i>publikacja elektroniczna</i> (to pojęcie obejmuje również np. strony WWW), a i stwierdzenie &#8222;dowolny plik komputerowy zawierający tekst&#8221; również wydaje się zbyt szerokie.  Czy multimedialna encyklopedia PWN na płytce CD może być nazwana książką?</p>
<p style="margin-top: 4pt;">Z punktu widzenia typografa składającego książki drukowane, problemy z publikacjami elektronicznymi są niemałe:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;">Książka drukowana ma określony rozmiar, zwykle prostokąta o proporcjach 1/&radic;2 i układ portretowy.  Publikacja elektroniczna może być wyświetlana zarówno na 21-calowym monitorze z rozdzielczością do 1920&#215;1080 (o proporcjach zwykle 4:3 lub 8:5), 12-calowym monitorze laptopa, 10-calowym ekranie tabletu, czytnikach e-booków o bardzo różnym rozmiarze ekranu, lub 3-calowym ekranie smartfonu &mdash; układ może być portretowy lub pejzażowy.
<li style="padding-bottom: 5pt;">Materiały drukowane mają rozdzielczość 1200&ndash;2400 dpi, a w przypadku ekranów komputerowych jest to zwykle 96 dpi &mdash; w efekcie subtelne elementy małych liter (np. szeryfy) mogą się zgubić lub rozmyć i utrudniać czytanie.
<li style="padding-bottom: 5pt;">Książka drukowana ma raz na zawsze ustalony skład, natomiast czytelnik publikacji elektronicznej może powiększyć sobie czcionkę lub wybrać inny krój, a niejednokrotnie trudno mówić o czymś takim jak &#8222;strona&#8221;.
<li style="padding-bottom: 5pt;">W druku kolorowym posługujemy się przestrzenią barw <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/CMYK" style="text-decoration: none; font-weight: bold;">CMYK</a>, podczas gdy na ekranie jest to najczęściej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/RGB" style="text-decoration: none; font-weight: bold;">RGB</a>.
</ul>
<p><span id="more-3087"></span></p>
<p style="margin-top: 4pt;">Ponieważ ostatnimi czasy zacząłem się interesować podstawami projektowania układu graficznego, rozejrzałem się trochę po księgarniach i Internecie aby się zorientować jak wygląda sprawa w przypadku publikacji elektronicznych, a oto wyniki moich dociekań:</p>
<p style="margin-top: 4pt;">Zauważmy że da się wyróżnić pewne <b>cechy wspólne dla składu wszystkich publikacji</b>, np.:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;">nie używaj podkreślenia,
<li style="padding-bottom: 5pt;">nie składaj tekstu wersalikami (w ostateczności rozważ kapitaliki); wersaliki czytamy wolniej chociażby z tego względu że zwykle czytając wspomagamy się kształtem linii brzegowej słów,
<li style="padding-bottom: 5pt;">staraj się używać wyrównania akapitów do lewej, unikaj justowania zwłaszcza dla wąskich kolumn (optymalna szerokość kolumny z punktu widzenia łatwości czytania to ok. 9 cm),
<li style="padding-bottom: 5pt;">staraj się nie używać więcej niż dwóch różnych krojów czcionek (chyba że jesteś mistrzem typografii i naprawdę wiesz co robisz),
<li style="padding-bottom: 5pt;">stosuj się do tzw. Wielkiej Czwórki, tj. zasad kontrastu, powtarzania, wyrównania i grupowania.
</ul>
<p style="margin-top: 4pt;">Publikacje elektroniczne tworzone i udostępniane są nierzadko przez amatorów w tej dziedzinie (takich jak ja), którzy nie mają podstaw wiedzy i zapominają, że najważniejszy jest przekaz treści, a nie efektowny wygląd (np. że to grafika służy tekstowi, a nie odwrotnie).</p>
<p style="margin-top: 4pt;">Zalecenia dla publikacji elektronicznych to m.in.:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;">aby poprawić czytelność: zalecana interlinia 140% (w tekstach drukowanych jest to zwykle 120%),
<li style="padding-bottom: 5pt;">używaj <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywa_pagina" style="text-decoration: none; font-weight: bold;">żywej paginy</a> (w książce elektronicznej łatwiej się zgubić)
<li style="padding-bottom: 5pt;">linki lepiej zaznaczać kolorem niebieski+fioletowy niż podkreśleniem (nie deformuje kształtu znaków),
<li style="padding-bottom: 5pt;">przypisy jako hiperłącza, dobrze rozróżnić wewnętrzne od zewnętrznych
<li style="padding-bottom: 5pt;">akapity wyróżniaj odstępami zamiast wcięciem (to drugie jest typowe dla druku),
<li style="padding-bottom: 5pt;">stosuj mniejszą szerokość kolumny niż w przypadku druku, formatuj tekst do lewej (nie justuj),
<li style="padding-bottom: 5pt;">istnieje grupa krojów stworzonych specjalnie na potrzeby ekranu: bezszeryfowe Verdana, Calibri, Candara, Corbel, Consolas; szeryfowe Georgia (powoli wypiera Times New Roman), Cambria (domyślna w MS Word), Constantia, New York,
<li style="padding-bottom: 5pt;">jeśli nie używasz czcionki zaprojektowanej na potrzeby ekranu, to akapity formatuj czcionką bezszeryfową (szeryfowa, zwłaszcza mała, wygląda źle na ekranach komputerów), np. Geneva, Trebuchet &mdash; w tekstach drukowanych do formatowania akapitów zaleca się użycie czcionki szeryfowej.
</ul>
<h4 style="padding-bottom: 0cm; margin-bottom: 0cm;">Strony WWW</h4>
<p style="margin-top: 4pt;">Specyfika stron WWW, to m.in.:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;">rozmiar kolumny często zależny od rozdzielczości ekranu, przeglądarki,
<li style="padding-bottom: 5pt;">problemy z użyciem czcionek innych niż preinstalowane u klienta (choć najnowsze przeglądarki pozwalają na osadzanie czcionek w dokumentach),
<li style="padding-bottom: 5pt;">nie ma automatycznego dzielenia wyrazów (choć można wskazać takie miejsca encją <code>&amp;shy;</code>),
<li style="padding-bottom: 5pt;">użytkownicy sieci przywykli już do sytuacji, w której tekst uformowany jest w jedną kolumnę, a nie w kilka, tak jak to ma miejsce w tradycyjnych gazetach (najnowsza specyfikacja CSS3 już znosi to ograniczenie, choć nie wszystkie przeglądarki to implementują),
<li style="padding-bottom: 5pt;">faworyzowane są teksty o wyraźnym podziale na wyeksponowany lead i silnie posegmentowany na niedługie akapity tekst; taki układ pozwala czytelnikowi na pomijanie niektórych fragmentów tekstu i tym samym wspiera lekturę wybiórczą, a nawet – alinearną.
</ul>
<p>Zalecenia:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;">Dwoma najważniejszymi czynnikami wpływającymi na sukces projektu strony internetowej są: <b>powtarzanie oraz przejrzystość/czytelność</b>.  Odwiedzający naszą stronę nie powinien głowić się nad tym, w jaki sposób używać naszego systemu nawigacji, gdzie aktualnie się znajduje albo czy wciąż jest jest jeszcze na tej samej witrynie.
<li style="padding-bottom: 5pt;">Projektując strony internetowe, unikaj umieszczania kolorowego tekstu na jasnym tle.
</ul>
<p style="margin-top: 4pt;">Spotkałem się z dość intrygującą regułą: witryna powinna być zaprojektowana w taki sposób, aby odbiorca był w stanie odnaleźć interesującą go informację za pomocą najwyżej trzech kliknięć.
</div>
<h3 style="padding-bottom: 0cm; margin-bottom: 0cm;">Czytelnictwo</h3>
<div style="">
<p style="margin-top: 4pt;"><span style="font-variant: small-caps;">E-book obecnie stanowi dopełnienie książki papierowej</span> i w żadnej mierze jej nie zastępuje.  Opory wynikają głównie z przyzwyczajeń, choć nie tylko.  Z jednej strony publikacje elektroniczne mogą zawierać multimedia, ich treść możemy przeszukiwać i odsłuchiwać, e-booki da się gromadzić w dużych ilościach na małym pendrivie lub smartfonie, robić notatki i zaznaczać fragmenty nie niszcząc publikacji, ale z drugiej strony:</p>
<ul style="margin: 0 0 4pt 0;">
<li style="padding-bottom: 5pt;"><b>Męczący wpływ światła emitowanego przez ekrany LCD i ich niska rozdzielczość wpływają na kiepską czytelność e-booków</b>, choć problem ten nie występuje w przypadku większości czytników wykorzystujących technologię e-papieru.  Przyzwyczajenie do formy papierowej przyczynia się dodatkowo do oporu psychologicznego &mdash; to ostatnie być może nie istnieje w pokoleniu wychowanym na grach komputerowych.
<li style="padding-bottom: 5pt;"><b>Rozwiązania technologiczne szybko się starzeją.</b>  Czy na kupionym dzisiaj za ciężkie pieniądze czytniku e-booków przeczytamy książkę wydaną w 2015 roku?  Kto ma jeszcze napęd dyskietek 5.25, albo potrafi odczytać pliki w formacie popularnego niegdyś edytora TAG?
<li style="padding-bottom: 5pt;">Książka drukowana posiada walor sentymentalny i estetyczny. Niektórzy uważają, że książka którą czytamy dla przyjemności powinna być zawsze w tradycyjnej formie, bo tylko w takiej postaci może być przedmiotem z którym łączy nas więź emocjonalna.  Tradycyjny wygląd książek drukowanych przemawia do czytelnika, zanim zapozna się on z treścią dzieła.
<li style="padding-bottom: 5pt;">Według badaczy odbiór tekstu wyraźnie różni książkę drukowaną i elektroniczną.  Większość ludzi czytając książkę w formie kodeksu, tworzy sobie w pamięci &#8222;mapę&#8221; tekstu &mdash; zapamiętuje, czy dany fragment znajdował się na lewej czy prawej stronie, u góry czy u dołu.  W przypadku książek elektronicznych proces ten jest utrudniony.  Tekst zlewa się w jeden długi ciąg na ekranie lub zbiór hipertekstowych leksji.
</ul>
<p><b>Hipertekst</b> spotyka się zarówno z entuzjazmem, jak i z krytyką badaczy.  Nie sprzyjając linearnej, narzuconej przez autora percepcji, pozwala przeglądać informację w zindywidualizowany sposób, w zależności od potrzeb i przygotowania użytkownika.  Wymóg wyboru i klikania linków zwiększa u czytelnika koncentrację i zrozumienie treści, co może być przydatne przy uczeniu się i przypomina procesy zachodzące w mózgu.  Z drugiej strony, czytelnik nie widzi schematu całej konstrukcji, nie wie jaką część utworu przyswoił.  Hipertekstowości zarzuca się niejasność i powierzchowność.</p>
<p><b>Powieści hipertekstowe</b> (tzw. <i>hiperfikcja</i>), nawiązują do przygodowych gier tekstowych.  Treść dzieli się na leksje (spójne fragmenty), które mogą być czytane w różnej kolejności (bo są to np. równoległe wątki), a nawet (w niektórych modelach, np. w poezji) losowo.
    </div>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/23/publikacje-elektroniczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oracle Day 2011 : relacja z sesji tematycznych</title>
		<link>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/15/oracle-day-2011-relacja-z-sesji-tematycznych/</link>
		<comments>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/15/oracle-day-2011-relacja-z-sesji-tematycznych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 19:57:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Nielepkowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bazy danych]]></category>
		<category><![CDATA[Oracle]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[2011]]></category>
		<category><![CDATA[Day]]></category>
		<category><![CDATA[konferencja]]></category>
		<category><![CDATA[oracle]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.tiger.com.pl/?p=3042</guid>
		<description><![CDATA[W pierwszym poście o Oracle Day 2011 opisałem sesje plenarną &#8211; dla wszystkich. Jako, że miała posłużyć jako wprowadzenie dla wszystkich nie była tak interesująca jak 3 sesje tematyczne. W tym wpisie postaram się zdać relację właśnie z sesji tematycznych &#8211; tych na których byłem. Z mnogości tematów wybrałem prezentacje rozwiązań BI (2 sesje) oraz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="10">
<tbody>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7979.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3065" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7979-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">W pierwszym poście o <a href="http://blog.tiger.com.pl/2011/11/14/konferencja-oracle-days-2011/#more-3006">Oracle Day 2011 </a> opisałem sesje plenarną &#8211; dla wszystkich. Jako, że miała posłużyć jako wprowadzenie dla wszystkich nie była tak interesująca jak 3 sesje tematyczne. W tym wpisie postaram się zdać relację właśnie z sesji tematycznych &#8211; tych na których byłem. Z mnogości tematów wybrałem prezentacje rozwiązań BI (2 sesje) oraz na koniec o chmurze. Koniec sesji plenarnej rozpoczął ciąg sesji tematycznych<span id="more-3042"></span>.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2" align="center">
<h1 style="text-align: center">Sesja 1</h1>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>Introducing Oracle Exalytics Business Intelligence Machine</strong>&#8221; : Cenk Kiral (Senior DirectorofBI&amp;EPM solutions ECEMEA Region) poprowadził prezentację wprowadzającą w Oraclowe rozwiązania BI.  W pierwszej części prezentacji prelegent opisał rynek BI jako rozwijający się. Business Intelligence powoli ulega komercjalizacji i  nie jest już domeną jedynie największych korporacji. Jednak nadal jest to bardzo kosztowna metoda wspomagająca zarządzanie przedsiębiorstwami. Oczywiście prowadzący wskazał rozwiązanie Oracla  jako wychodzące na przeciw potrzebom. Exalytics, bo o tym mowa to bardzo wydajny serwer wyposażany w analityczne rozwiązania Oracle.  Jako fundamenty wydajności wskazał 40 rdzeni Intela, 1TB pamięci RAM oraz mnogość wydajnych połączęń sieciowych. Hasłem prezentacji była technologia In-memory analytics, istotnie zwiększająca wydajność. Idea jest prosta i łatwo ją powiązać z wielką ilością pamięci operacyjnej serwera &#8211; polega na umiejętnym cachowaniu danych w pamięci operacyjnej. Biorąc pod uwagę że dostęp do pamięci RAM jest o rzędy wielkości szybszy niż do pamięci dyskowej, można liczyć na wzrost wydajności liczony również w rzędach wielkości. Kolejnym punktem była prezentacja interfejsu dla analityków. Prowadzący zachwalał jego przejrzystość oraz responsywność na przykładzie analizy wyników sprzedarzy samochodów dla sieci prowadzącej działalność w Kanadzie i USA. Przechodząc od najbardziej ogólnych wyników opisujących trend sprzedaży zagłębiał się coraz bardziej by wykryć co odpowiada za osłabienie trendu wzrostowego.  Na koniec przedstawił firmy korzystające z tego rozwiązania. Jako ciekawostkę mogę podać fakt, że Cenk dla zmobilizowania uczestników do zadawania pytań przyniósł ze sobą tureckie słodkie przysmaki co dało całkiem dobry efekt.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7985.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3049" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7985-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>The performance driven  Enterprise</strong>&#8221; : Praveen Deshpande (Senior Consultant) zaprezentował rozwiązania BI w działaniu z punktu widzenia użytkownika &#8211; analityka piszącego aplikację analizującą dane zagadnienie biznesowe. Na początek omówił interfejs i sposób jego prezentacji. Aplikacja analityczna z zaprojektowanym UI generuje jego adekwatne wersja dla konkretnych urządzeń &#8211; w ten sposób analityk może działać zarówno na komputerze stacjonarnym czy laptopie ale również może operować z tabletu &#8211; interfejs jest ten sam bez względu na klasę urządzeń. Kolejną cechą, którą podkreślał prelegent jest modułowośći elastyczność rozwiązania, czyli typowy podział na warstwę fizyczną (gdzie można łączyć różne źródła danych), warstwę logiczną (gdzie definiuje się obiekty biznesowe oraz operacje możliwe do przeprowadzenia na nich) oraz warstę prezentacji. Ciekawą funkcją było zintegrowanie wyniku analizy z pozostałymi systemami, czyli uzytkownik gdy wykryje dzięki analizie problem obniżający wydajność procesu, przykładowo niedobory w kadrze obniżające zdolności produkcyjne może bezpośrednio z UI aplikacji analitycznej wysłać polecenie dla osoby/działu odpowiedzialnego za rekrutacje. Zapewne taki sposób działania jest marzeniem niejednego szefa.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2" align="center">
<h1 style="text-align: center">Sesja 2</h1>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7996.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3050" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_7996-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>Consistent Information delivery through different channels</strong>&#8221; : MichałGrochowski (Senior Consultant Oracle Business Intelligence) opowiadał o przydatności BI zarówno do analizy przeszłości jak i do modelowania zdarzeń które mogą się wydarzyć w przyszłości z określonym prawdopodobieństwem. Mimo że najlepszym komputerem i oprogramowaniem do przewidywania możliwych zdarzeń dysponuje człowiek, to obecne generacje systemów BI starają się rywalizować w tej dziedzinie.  Prelegent przedstawił czynniki utrudniające tworzenie zaawansowanych analiz pozwalających na przewidywanie bardzo bliskiej przyszłości oraz modelowania pozwalającego poznać możliwe warianty przyszłości. Jako powód podał niespójność i niekompletność danych oraz nietrafność wniosków wyciąganych przez analityków. Rozwiązaniem pierwszego problemu miało by być zintegrowanie oprogramowania używanego w korporacji z systemem BI, tak by dane z z każdego działu spływały na bierząco &#8211; np z księgowości, systemu zarządzania dostawami, CRM, działu HR etc. Rozwiązaniem drugiego problemu miało by być dostarczenie analitykom lepszych narzędzi wizualizacji wyników oraz zwiększenie responsytności tych narzędzi. Następnie po zapoznaniu uczestników z problemem i ideąrozwiązania przedstawił Oracle BI Foundation Suite. Ciekawym jednak wydało się zagadnienie wizualizacji danych, przykładowo ze słópków i grafów z których na pierwszy rzut oka niewiele wynikało wyłonił się dużo bardziej przejrzysty obraz po zwizualizowaniu danych na mapie.  Dość duże zagadnienie uczestników wzbudziła właśnie wizualizacja na mapie i mimo że prezentacja nie była poświęcona temu tematowi prowadzący dostał sporo pytań właśnie z tej dziedziny &#8211; dopiero następna prezentacja szerzej poruszała ten temat co sprawiło że audytorium mimo przerwy się w żaden sposób nie zmniejszyło.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8013.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3051" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8013-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>Geo Intelligence &#8211; Location, location, location</strong>&#8221; : Tomasz Murtaś (Senior Consultant Oracle Business Intelligence) na wstępie przedstawił czym są systemy GIS i rodzaje danych geometrycznych (np zasobność populacji, położenie klientów/dostawców, szlaki). Niewątpliwymi zaletami umieszczenia danych geometrycznych w bazie danych są możliwości symulacji i analizy ad-hoc. Większa część kosztu projektów z dziedziny geolokalizacji jest związana ze zgromadzeniem danych, dlatego umieszczenie ich w bazie danych pozwala na łatwe ponowne użycie a nawet na ich sprzedaż.  Następnie przedstawił Oracle Locator (moduł dodawany do każdej edycji bazy danych Oracle) oraz Oracle Spatial (moduł dodawany jedynie do wersji 11g Enterprise Edition). Pierwszy z nich udostępnia możliwość  mapowania przestrzennego, dodatkowe konstrukcje SQL pozwalające na analizę relacji w jakiej są ze sobą dane obszary/punkty. Natomiast druga, bardziej zaawansowana opcja dodaje możliwość analizy 3D  co w praktyce daje możliwość np stworzenia zapytania czy dany projekt budynku może być usytuowany w konkretnej odległości od lotniska. Naturalnie tego typu funkcjonalnością najbardziej będzie zainteresowany sektor publiczny oraz przedsiębiorstwa sieciowe (przesył gazu czy prądu). Kolejnym elementem technologi jest aplikacja Map Viewer umożliwiająca wyświetlania geo-danych.  Dane przestrzenne Spatial można nawet otexturować, co oprócz szczegółowej analizy daje możliwość realistycznej prezentacji nawet całych miast. Technologie te są niestety kosztowne, ale na szczęście instytucje zainteresowane nimi posiadają bardzo duże zasoby finansowe.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td colspan="2" align="center">
<h1 style="text-align: center">Sesja 3</h1>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8035.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3052" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8035-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>Database Consolidation on to PrivateCloud</strong>&#8221; : Piotr Kołodziej (Senior Consultant Oracle Polska) na początku omówił czym jest chmura, a mianowicie zbiorem konfigurowalnych zasobów obliczeniowych dostępnych na żądanie przy minimalnym wysiłku administracyjnym. Idea chmury jest niezwykle kusząca dla przedsiębiorstw ze względu na potencjalne oszczędności zasobów. Wspólna platforma, na której jest wiele baz danych umożliwia bardziej optymalne zarządzanie zasobami niż w przypadku oznacza to potencjalnie wiele baz danych na jednym serwerze.  PaaS (Platform as a Service)  jest jeszcze wyższym poziomem abstrakcji niż SaaS (Software as a Service). Pierwsze elementy umożliwiające tworzenie takiej infrastruktury zaczęły się pojawiać już w Oracle 9i &#8211; DataBase Services, w 10g znaczącym postępem było I/O resource management, w wersji 11g takim elementem była funkcjonalność Server Pools, ale tak naprawdę dopiero Exadata umożliwia praktyczne wdrażanie chmury. Oczywiście nie wymieniłem wszystkich funkcjonalności pro-chmurowych ale tylko te najbardziej znaczące.  Idea chmury wzbudza kontrowersje gdyż firma nie ma kontroli nad zasobami z których korzysta, także responsywność publicznej chmury (np  Google Cloud) jest dość niska. Wyjściem może się okazać chmura prywatna, którą to proponuje Oracle. Perspektywa potencjalnych oszczędności może być silną motywacją dla korporacji do wdrażania infrastruktury chmury.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8044.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3061" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8044-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>The First Complete Cloud Management Solution with Oracle Enterprise Manager</strong>&#8221; : Marek Martofel (Senior Consultant Oracle Polska) Rozpoczął prezentacje od krótkiego przedstawienia historii narzędzie do zarządzania bazą Oracle, poczynając od starego, poczciwego SQPlusa.  OEM (Oracle Enterprise Manager) pozwala na zarządzanie środowiskiem rozproszonym, zarówno dla IaaS (Infrastructure as a Service &#8211; wirtualizacja zasobów dla maszyn x86 oraz SPARC) oraz dla PaaS (Platform as a Service : bazy danych, Java oraz wirtualizacja środowiska). Ogólnie prezentacja nie była zbyt ciekawa gdyż dotyczyła bardzo pobieżnie dostępnych opcji w OEM, jak sam prowadzący przyznał sam nie poznał nawet połowy z 2000 formatek do zarządzania &#8211; co raczej nie dziwi przy takim przeroście środowiska.</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td><a href="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8080.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-3063" src="http://blog.tiger.com.pl/wp-content/uploads/2011/11/DSC_8080-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></td>
<td valign="top">
<p style="text-align: justify">&#8222;<strong>Oracle’s Maximum Database Security Architecture</strong>&#8221; : Marcin Kozak (Senior Consultant Oracle Polska)  Prowadzący po standardowym początku gdzie opisał obecny stan świadomości bezpieczeństwa wyliczył zagrożenia i podał sposoby jak ich uniknąć. Wg. badań Forrester Research z 2010 roku 70% firm posiada politykę bezpieczeństwa, jednak tylko 20% firm objęło polityką bezpieczeństwa bazy danych. Główne rodzaje zagrożeń pochodzą od aplikacji, uprawnień administracyjnych oraz procesów testowania i tworzenia aplikacji oraz operacyjnych. Zagrożenia operacyjne mogą wynikać z bezpośredniego dostępu do systemu plików, skradzionych kopii zapasowych, dostępu do danych z poziomu administratora systemu, uzyskania dostępu do konta administratora bazy (DBA). Przed takimi działaniami można się chronić po przez zaszyfrowanie plików bazy danych oraz obecnością jedynie kont z ograniczonymi uprawnieniami na serwerach produkcyjnych.  Oracle oferuje przezroczyste szyfrowanie danych, gdzie proces szyfrowania może być wspomagany przez najnowsze procesory (patrz prezentacja Krzysztofa Jonaka na sesji plenarnej). Innym zagrożeniem jest samo uzyskanie dostępu do konta głównego administratora (np sys/dba). Atakujący może wtedy z poziomy najbardziej uprzywilejowanego użytkownika wykraść dane pomijając system szyfrowania w locie. Zaradzić temu można po przez  ograniczenie konta administratora do operacji na danych oraz stałe monitorowanie wszelkich zmian uprawnień, w szczególności dokonywanych z konta administratora. Proces tworzenia oraz testowania aplikacji również nie jest wolny od zagrożeń, wtedy dane są często kopiowane na środowisko deweloperskie i niepotrzebnie wystawione. Mogą to być przykładowo wrażliwe dane finansowe albo personalne klientów (choćby ich numery kart kredytowych).  Rozwiązaniem tego ostatniego problemu jest maskowanie danych &#8211; Oracle Data Masking. Schemat bazy danych pozostaje niezmieniony, jednak zmieniają się same dane, proces ten jest całkowicie nieodwracalny &#8211; więc dane wystawione w środowisku deweloperskim w żaden sposób nie mogą posłużyć do odszyfrowania prawdziwej zawartości. Z bezpieczeństwem jest trochę tak jak z systemem przeciwpożarowym &#8211; korporacja optymistycznie zakłada że nikt się do nich nie włamie ale z drugiej strony stara się przygotować na taką ewentualność. Problem w tym że niektórzy podchodzą zbyt optymistycznie do tego zagadnienia.</p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.tiger.com.pl/2011/11/15/oracle-day-2011-relacja-z-sesji-tematycznych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

